Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą na drutach. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 28 grudnia 2014

Basiowa narzutka Alize Burcum


Zamiast siedziec grzecznie i zliczac towar do remanentu, zabrałam się za drut w rozmiarze chyba 4,5 , za włóczkę Alize Burcum (bo tak się uśmiechała) i poczyniłam narzutkę, sweterek, bluzeczkę...jak zwał, tak zwał  - dla Basiuńki mojej. Opętało mnie...kazało i musiałam ... Robótka - o cudzie wielki! - wykonana zupełnie z głowy i zupełnie bez prucia. Poszło mi na to maleństwo cos ponad 3 motki (sporo...chyba).




Barbara wspołpracować nie chciała - foty bez wkładu w postaci ludzia. Na smutno...na desce :) 



Sweterek robiłam od dołu i oczywiście z lenistwa zaplanowałam tak, zeby nie zszywać. Jedyne szycie - przyszywanie guzików kokosowych, bo inaczej się nie dało :)

Robótkę zaczęłam na 120 oczek - co dało sweterek o szerokości ok. 2x40cm. 

Na Basię 4latkę troche za duży, obszerny - dłużej posłuży. 




poniedziałek, 20 października 2014

Poncho Padisah 

wrzos...wrzos...wrzesień :) No może nie wrzesień i nie październik (prawie) a nieomal listopad, ale kolor jakoś mnie tak nastroił. Kolory mojej ukochanej Padisah takie wrześniowe, jesienne .......

Poncho wykonane z ponad 6 motków włóczki, szydełkiem nr 5 (mój niezawodny Clover )
Golfik - na drutach lub na młynku dziewiarskim.

Wzór: najprostsze na świecie "babciowe kwadraciki"
Granny Square

Miłego dziergania! :)

środa, 12 marca 2014

TAKA STARA, A....... 

no własnie....Niby ponad 30 lat szydelkowania mam na koncie, a dzwoniąc do mojej ulubionej hurtowni tak często dukam : -ychy...ychy....ok.....a ta włóczka to jaka?....ychy...a to której to firmy ?....
No ja nie wiem...z takim stażem operowania metalowymi narzędziami kłująco-motającymi..... to chyba powinnam znać większość (wszystkie?????) włóczki dostępne na rynku. A tu wstyd - no nie znam....

I co tera???? się ja pytam grzecznie - no nic - BĘDZIE WIELKIE TESTOWANIE :) i być może wielka zdrada dotychczas używanych pochodnych owczego nakrycia wierzchniego :)

I tak na pierwszy ogień poszła włóczka Magic Fine Yarn Art. Leżało to biedne w szafie, "paczało" na mnie z żalem, aż się doczekało. Złapałam za szydło i wydziergałam torebkę....a zaraz po niej nagła faza zmusiła mnie do wydrutowania chusty. Wniosek końcowy? Będę kupować tę włóczkę, nawet jeśli klientki się nie skuszą.... Jej kolorystyczne długie pasma, piękne cieniowanie itp pozwoli stworzyć wiele fajnych rzeczy - od kominów po cudne poduszki.... a co.... :)